Dom i wnętrze

Razem, czy osobno?

Z badań wynika, że aż 80 procent Polaków śpi pod jedną kołdrą! Wniosek z tego taki, że uwielbiamy się przytulać do siebie i wtulać podczas snu😊 Posiadanie jednej kołdry to jednak wyzwanie w ich utrzymaniu – praniu i suszeniu. Z kolei dwie pojedyncze kołdry dużo wygodniej wyprać, a później powiesić. Jedna duża kołdra sporo waży i trzeba dysponować większą przestrzenią, aby móc w całości ją wysuszyć.  Pamiętajmy jednak, że oddzielne kołdry to nie oddzielne łóżka- takie rozwiązanie wcale nie musi oznaczać braku kontaktu fizycznego partnerów. Zapobiega jednak wietrzeniu, gdy partner/partnerka kładzie się później, niż my.

Łóżkowe wojny o kołdrę…

Wielu z nas lubi się ciasno otulić kołdrą, zupełnie jak naleśnik! Amerykańscy naukowcy wysnuli teorię, że może to mieć związek z poczuciem bezpieczeństwa- dotyk kołdry działa jak ciepły uścisk, który uspokaja nerwy. Wówczas, gdy kołdra jest wspólna, jedno ze śpiących musi walczyć o swój kawałek kołdry, przeciągając ją na swoją stronę. Pojedyncze kołdry są bardzo popularne na terenie Skandynawii- badania przeprowadzone przez IKEA dowodzą, że Skandynawowie śpią lepiej, ponieważ nie muszą całymi nocami walczyć o swoją część kołdry😊

10 centymetrów różnicy

W Polsce standardowymi wymiarami dla kołder pojedynczych jest 1,40m x 2m lub 1,60x2m, natomiast w Finlandii przyjmuje się, że jest to 1,50m x 2,10m. 10 cm więcej kołdry daje możliwość dokładnego otulenia się kołdrą.

Dlaczego on zrzuca kołdrę, a ona ciągle marznie?

Odpowiedź na to pytanie leży w naszej naturze i może wiązać się z różnicą temperatur ciała u pań i panów, jednak nie jest to sztywną regułą. Kobiety mają zazwyczaj niewielką masę mięśniową, co oznacza mniejszy metabolizm i mniejsze wytwarzanie ciepła. Ich skóra również jest cieńsza- wymaga więc zimą większej pielęgnacji i odpowiedniego nawilżania. U pań wielką rolę grają także hormony, które wpływają na większe odczucie chłodu. Obecnie nawet nowoczesne śpiwory są odpowiednio dostosowane do wymagań cieplnych pań, jak i panów.